Wizyta rodziny Trump z królową nie przypomina niczego Reagana

Z Zee.Wiki (PL)
Skocz do: nawigacja, szukaj

Wizyta rodziny Trump z królową nie przypomina niczego Reagana[edytuj]

Mark Weinberg
  • Według doniesień prasowych New York Times, Maggie Haberman, prezydent Donald Trump zabiera ze sobą wszystkie swoje dorosłe dzieci na swoją wizytę w Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że dzieci Trumpa mogą zjeść obiad z królową Elżbietą II w Pałacu Buckingham. Scena przypominałaby „The Beverly Hillbillies”, gdzie babcia, Jed, Jethro i Elly Mae spiętrzali się w zniszczonej ciężarówce i przenieśli się do posiadłości, gdy uderzyli w olej.
Mark Weinberg
  • Takie wybryki mogły być zabawne w telewizji, ale nie są odpowiednie dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jedną rzeczą dla prezydenta jest dzielenie się swoimi niezwykłymi doświadczeniami z rodziną - i robi to codziennie, mając swoją córkę i zięcia na swoim starszym personelu - ale układając wszystkie dorosłe dzieci Trumpa na samolot finansowany przez podatników, dzięki czemu ich zdjęcie zrobione za pomocą Królowej jest po prostu złą formą.
  • Podczas lat pracy w ekipie Reagana Białego Domu widziałem, jak Prezydent i Nancy uwielbiali mieć ze sobą dzieci, ale nigdy nie przyszło im do głowy, żeby Michael, Maureen, Patti lub Ron przyłączyli się do nich podczas wizyt państwowych za granicą. W rzeczywistości, kiedy Ron był w Genewie podczas pierwszego szczytu ojca z Michaiłem Gorbaczowem, byłym prezydentem byłego ZSRR, Ron był tak uznanym reporterem - pisarzem magazynu - nie członkiem pierwszej rodziny i spędził prawie cały swój czas pracował w centrum prasowym.
Jedno słowo Trump wygrał
  • Królowa spotkała się z każdym prezydentem USA od czasów Harry'ego S. Trumana, z wyjątkiem Lyndona B. Johnsona.
  • Stosunki między Domem Windsoru a mieszkańcami Białego Domu wahały się od pełnej szacunku serdeczności do prawdziwej przyjaźni. Podczas gdy historycy piszący o prezydencji Reagana zawsze wspominają o bliskich związkach z byłym premierem Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, prawda jest taka, że przyjaźń Reaganów z królową Elżbietą II była jeszcze bardziej niezwykła.
  • Zaczęło się, gdy Reaganie po raz pierwszy przybyli do Waszyngtonu i przetrwali przez wiele lat po opuszczeniu Białego Domu. Królowa przyznała nawet honorowe rycerstwo byłemu prezydentowi. Reaganów nie pociągały pałace, klejnoty ani sława królowej. Lubili ją i podziwiali za to, kim była jako osoba - przyziemna kobieta, która zrozumiała i uparcie spełniała rolę, do której się urodziła, była najszczęśliwsza z dala od blasku i splendoru królewskich ozdób, i która miała żywe poczucie humoru.
  • Za każdym razem, gdy się spotykali - czy to na uroczystej kolacji w zamku Windsor, na pokładzie Royal Yacht Britannia, czy na lunchu w kalifornijskim ranczu Reagans pośród rekordowej ulewy - królowa, książę Filip i Reaganie zawsze się dogadywali całkiem dobrze. Prezydent Reagan nawet wspomniał o związku w odręcznym wpisie w swoim prywatnym dzienniku z 5 czerwca 1984 r. Opisując swój lunch z królową i księciem Filipem w Pałacu Buckingham jako „ciepły i przyjemny”, powiedział również: „Oboje są mili i ona jest wybitną istotą ludzką. ”
  • Chociaż podobało mu się wielu jego kolegów, nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek w ten sposób mówił o jakimkolwiek innym przywódcy.
  • Jako były prezydent podczas wizyty w Londynie, Ronald Reagan został poproszony o udział w usankcjonowanym przez Pałac Buckingham dokumencie o królowej Elżbiecie II. On chętnie się zgodził. Przygotowano dla niego kasetę wideo z krótkiego fragmentu pokoju czcigodnego hotelu Claridge, do którego załoga telewizyjna załadowała światła, kamery i inny sprzęt. Jak zwykle przed takimi wydarzeniami, przygotowałem dokument informacyjny, w którym przedstawiłem kilka informacji na temat wydarzenia, które zawierały uwagi na temat logistyki i zasugerowano „punkty mówienia” do wykorzystania.
  • Dałem mu go na krótko przed planowanym rozpoczęciem nagrania. Spojrzał na to tak krótko, uśmiechnął się i oddał mi, mówiąc: „Och, Mark, dziękuję ci za to, ale wiem, co chcę powiedzieć o Jej Wysokości. Mój golly, ona i jej mąż byli takich dobrych przyjaciół dla Nancy i dla mnie przez te wszystkie lata, mam tylko nadzieję, że nie będę kontynuował zbyt długo. Zapytałem go, czy jest pewien, powiedział, że jest, a potem powiedział mi, co zamierza powiedzieć: „Musisz pamiętać o królowej. W przeciwieństwie do mnie, nie pytała o rolę, jaką otrzymała. Nie miała wyboru. I w przeciwieństwie do pracy, którą miałem, jej nie kończy się. Zawsze jednak przyjęła ją z taką wdziękiem i była tak niezwykłym przywódcą przez wiele lat, w dobrych i złych czasach, i Przez cały czas wychowywała czworo dzieci, a przy okazji, jest całkiem niezła na koniu.
  • Ta ostatnia część była tym, co najbardziej rezonowało z Ronaldem Reaganem i stworzyło specjalną więź, którą dzielili. Zwykle, gdy prezydent Reagan był z królową, ich rozmowa zwróciła się na temat hodowania i jazdy konnej. Widzieliście, jak ich oczy rozświetlają się, gdy porównują notatki dotyczące pielęgnacji, siodeł, chodów, galopów i wszystkich spraw konnych. (Ludzie spoza koni w pokoju patrzyliby na siebie, uśmiechali się, kiwali głowami, a potem rozmawiali o pogodzie).
  • Prawie bez powodzenia, po opuszczeniu urzędu, kiedy Reagan został zapytany, co najbardziej podobało mu się w jego latach jako prezydenta, włączył przejażdżkę konną z królową w zamku Windsor. Powiedziano mu, że Jej Wysokość czuje się tak samo.
  • Zapisz się do naszego nowego newslettera.
  • Dołącz do nas na Twitterze i Facebooku
  • Może się wydawać mało prawdopodobne, że chłopiec urodzony w biednej rodzinie, syn sprzedawcy butów i gospodyni domowej, który mieszkał w małym mieszkaniu na drugim piętrze nieokreślonego budynku handlowego w sercu Ameryki, i dziewczyna urodzona przez królewskiego księcia a księżna w eleganckim splendorze kamienicy, która wkrótce zostanie zastąpiona przez pałace i zamki, stała się prawdziwymi przyjaciółmi. W końcu dostał się tam, gdzie pracował, pracując dla niego i będąc wybieranym przez ludzi. Urodziła się w tym. Ale to nie miało znaczenia. Być może początkowo znaleźli wspólną płaszczyznę w jeździe konnej, ale co ważniejsze, kochali swoje narody, uważali za prawdziwy przywilej prowadzić i znajdowali prawdziwą radość w służbie swoim ludziom.
  • Chociaż kolacje państwowe w Pałacu Buckingham nie są „im bardziej wesołe”, nie ma wątpliwości, że Królowa, jak zawsze, będzie niezawodnie łaskawa i przyjazna dla wszystkich Trumpów, którzy przychodzą na kolację, mimo że Trump ją nazwał wnuczka-szwagierka „paskudna”, a następnie skłamała o tym. Jednak można się tylko zastanawiać, jakie myśli znajdą się w ukoronowanej głowie tej nocy.

Dyskusje[edytuj]

Linkujące[edytuj]

Referencje[edytuj]